top of page

Syndrom Gotującej się Żaby, Wysokiego Maku i Efekt Pollyanny

Zaktualizowano: 10 mar

Syndrom Gotującej Żaby, Wysokiego Maku i Efekt Pollyanny - Empowerment Coaching Kraków Blog

Syndromy gotującej się żaby i wysokiego maku oraz efekt Pollyanny, to trzy zjawiska psychologiczne bardzo często spotykane w dzisiejszym świecie. Objawiają się zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Możemy się z nimi zmagać zarówno w swoich prywatnych związkach, jak i w pracy. Ponadto wpływają zarówno na nasze relacje z innymi ludźmi, jak również na nasze indywidualne poczucie satysfakcji i spełnienia w życiu.


Przyjrzyjmy się dokładniej czym charakteryzują się Syndrom Gotowanej Żaby, Wysokiego Maku oraz Efekt Pollyanny. Zobaczmy jak można je rozpoznać w codziennym życiu i dowiedzmy się, jak możemy sobie z nimi poradzić. Okazuje się bowiem, że posiadamy niezwykłą umiejętność dopasowywania się do sytuacji, która nie zawsze nam służy.


Syndrom Gotującej się Żaby - kiedy wytrwałość staje się toksyczna

Żaba jest płazem, czyli zwierzęciem zmiennocieplnym i dostosowuje temperaturę swojego ciała do otoczenia. Utrzymuje się przy życiu zmieniając swoja temperaturę pod wpływem środowiska.


Po umieszczeniu w naczyniu z wodą żaba zacznie dostosowywać temperaturę swego ciała do temperatury wody. W związku z tym, powolne i stopniowe podgrzewanie wody w naczyniu będzie również powodowało reakcję płaza i podnoszenie temperatury ciała. Każda taka reakcja i utrzymanie nowego stanu wymaga jednak od wydatku energii. Podniesienie temperatury ciała przez żabę to wygenerowanie kolejnej dawki ciepła.


Syndrom Gotującej się Żaby polega na tym, że kiedy woda staje się coraz bardziej gorąca i jej temperatura zaczyna się zbliżać do zabójczej temperatury wrzenia - żaba nie ma już siły wyskoczyć z garnka i ginie we wrzącej wodzie. Mówiąc inaczej, w stanie krytycznego zagrożenia nie jest w stanie wyskoczyć z wody, gdyż wykorzystała całą swoją energię na dostosowywanie się do zmieniających się warunków zewnętrznych.


Żaba ginie więc, nie tyle z powodu temperatury wrzącej wody, ile z powodu odwlekania decyzji o wyzwoleniu się z niekomfortowych warunków.


Czyż ta historia o żabie nie brzmi znajomo? Może i ty należysz do grona osób, które zbyt długo tolerują trudne sytuacje i nie potrafią ich przerwać?


W dzisiejszych czasach Syndrom Gotowanej Żaby występuje najczęściej w środowisku biznesowym, szczególnie w dużych korporacjach i zwłaszcza w tych, które przechodzą tak modną ostatnio transformację. Niebywałe tempo zmian stało się czymś powszechnym w naszym życiu zawodowym. Nieprzygotowane i nieprzemyślane procesy transformacji, ogromna presja na szybkie osiąganie wyników, przeładowanie obowiązkami (bo oprócz zadań typu "business as usual" trzeba jeszcze brać udział w niezliczonych projektach transformacji), ilość zamiast jakości, często wręcz ślepy pęd - to wszystko sprawia, że temperatura pracy w takim środowisku rośnie bardzo wysoko.


Kroczek po kroczku staramy się dostosować do tych samonakręcających się zmian, nie zauważając po drodze jak bardzo sami się zmieniamy i jak bardzo pozwalamy światowi korporacji ingerować w nasze życie. Niekorzystne zmiany zachodzą powoli, często w sposób niezauważalny. Z czasem przestajemy uznawać, że dzieje się coś złego i zaczynamy powtarzać "to standard". W ten sposób toksyczne sytuacje przestają stanowić istotny dla nas bodziec wywołujący jakiekolwiek reakcje lub sprzeciw.


Jeśli nasz wysiłek emocjonalny zwiększa się sukcesywnie, ale powoli, może to prowadzić do etapy, w którym nie zauważymy jab bardzo wkradł się w nasze życie i przybrał nadmierną oraz niewygodną dla Nas formę. To wyjaśnia dlaczego powtarzają się sytuacje, na które się zgadzamy .

Równocześnie staramy się zapomnieć, że zbyt długie tolerowanie rzeczy w ten sposób, nie prowadzi do niczego dobrego, prócz problemów i osiągnięcia granicy wytrzymałości.


Ceną takiego dostosowywania się jest przemęczenie, apatia, kłopoty ze snem, kłopoty ze zdrowiem fizycznym, stany lękowe lub depresja, nierzadko wypalenie zawodowe lub załamanie nerwowe.


I paradoks polega na tym, że najbardziej narażone na "ugotowanie się" są osoby pracowite, zaangażowane, prostolinijne i odpowiedzialne. Wierzą. Starają się. Uginają się, ale nie chcą się poddać zbyt łatwo. Dają z siebie bardzo dużo. Niestety często zbyt dużo. Ich własny zasób energii zostaje wydrenowany do zera i następuje kolaps. Co więcej, często mają wyrzuty sumienia, że muszą iść na zwolnienie lekarskie i często obwiniają siebie za tę "porażkę".


Opisywaną koncepcję można z łatwością odnieść do wielu płaszczyzn z naszego życia - również relacji partnerskich i rodzinnych. Często pozwalamy sobie na trwanie w toksycznych związkach zakładając, damy sobie radę, zmienimy zachowania partnera, a swoją wytrwałością pokażemy, że miłość pokona wszystko. Pomimo ciągłego wysiłku emocjonalnego, jesteśmy skłonni wierzyć, że tak trzeba i nie ma innego wyjścia z sytuacji, niż dostosowanie się do tego w czym obecnie funkcjonujemy.

 

Równie często zdarza się, że nasi rodzice nadmiernie ingerują w funkcjonowanie naszych rodzin i nasze dorosłe życie. Nie chcąc dolewać oliwy do ognia, pozwalamy sobie na krytykowanie sposobu wychowywania dzieci, bałaganu w domu czy relacji z partnerem. Nie chcemy urazić nikogo, więc pozwalamy na „wchodzenie sobie na głowę”.  


Nie umiemy postawić granicy. Pozwalamy, aby inni wykorzystywali nas fizycznie, duchowo czy umysłowo. Powtarzamy sobie, że "właściwie nie stało się nic". Dlatego, zanim spełnisz kolejną prośbę otoczenia, zastanów się proszę jakie Ty masz potrzeby i czy są one realizowane w równym stopniu.


Jak uniknąć Syndromu Gotującej się Żaby

W ostatnim akapicie tego artykułu znajdziesz link do dedykowanej sekcji na witrynie Empowerment Coaching, w której podajemy wyczerpujące wskazówki nt. zasad identyfikowania, zapobiegania i eliminowania niebezpiecznych heurystyk, które pojawiają się w naszym myśleniu.


Niezwykle przydatny może być również dedykowany post pt.



Annie Duke, była profesjonalna pokerzystka, a dziś ekspert w dziedzinie strategii i podejmowania decyzji, wyjaśnia precyzyjnie na co należy zwracać uwagę, aby wiedzieć, kiedy się wycofać i w szczególności zapobiec krańcowemu wypaleniu.


Jeżeli jednak Twoje wyczerpanie emocjonalne jest tak wysokie, że nie masz już siły na ochronę siebie przed kolejnym "gotowaniem" - nie wahaj się prosić o pomoc psychologa, psychoterapeuty lub coacha. 


Takie wsparcie na pewno pomoże dojść do równowagi i wyprostować swoje sprawy. Nauczysz się stawiać granice i bronić swoich praw bez poczucia winy. Podejmij wysiłek i szczerze zastanów się czego najbardziej potrzebujesz? Praca nad sobą pozwoli Ci nie tylko pozbyć się cierpienia, ale z czasem poprowadzi Cię do poczucia satysfakcji w życiu. Zrób to zanim zatracisz samą / samego siebie.



Jak odejść z pracy na czas - Empowerment Coaching Kraków Blog


Efekt Wysokiego Maku - problem osoby wybijającej się ponad innych

Syndrom Wysokiego Maku dotyczy okoliczności, w których jeden kwiat wyrasta ponad pozostałe i dosłownie góruje nad nimi. Widać go z daleka. Wyróżnia się i od razu rzuca się w oczy. Ten mechanizm narzuca perspektywę patrzenia, w której jeden wyższy i piękniejszy kwiat jest postrzegany jako wynaturzenie, jako element, który niszczy harmonię i równowagę całej rodziny maków, skąd inąd bardzo pięknych samych w sobie. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem z perspektywy grupy jest "skrócenie" ponadnormatywnej jednostki i "wyrównanie jej w dół". To pozwoliłoby z powrotem kontemplować piękno maków jako całości grupy.


Efekt Wysokiego Maku w środowisku pracy, polega na tym, że osoba o wysokich umiejętnościach i wybitnym talencie doświadcza odrzucenia lub wręcz wrogości ze strony grupy.

Często jest to również ukryta destrukcja lub zachowania bierno-agresywne polegające na cichym torpedowaniu pomysłów osoby wybitnej lub nie angażowaniu się we współpracę z nią, a nawet plotkach, złośliwościach i kąśliwych uwagach. Może to nawet prowadzić do tego, że członkowie grupy robią wszystko, aby Wysokiemu Makowi coś się NIE udało. Aby wreszcie poniósł porażkę i, w ich oczach, spokorniał.

Ten negatywny stosunek otoczenia do osoby wybitnej może być prezentowany zarówno przez zespół, jak i przez kierownictwo. Menadżerowie lub szefowie wyższego szczebla, dostrzegając autentyczne, wybitne cechy danej osoby mogą ją traktować jako zagrożenie dla siebie i żyć w przekonaniu, że już czyha na nich stanowisko. Mając władzę nie chcą tolerować takiego stanu rzeczy.


To sytuacja bardzo toksyczna i bardzo trudna dla jednostki wybitnej. W większości więc przypadków dostosowuje się ona do grupy, obniża swoje loty, neguje siebie, czy wręcz stara się nie zwracać na siebie uwagi - wszystko po to, by zapobiec bolesnym konfliktom i zyskać akceptację grupy, często miernej grupy. W ten sposób tak naprawdę Wysoki Mak "sam ścina siebie" i zaczyna powoli usychać.


Co leży u podłoża Syndromu Wysokiego Maku - strach przed zmianą, niskie poczucie wartości, zazdrość

W Efekcie Wysokiego Maku, jak w soczewce, można zobaczyć ciemne strony natury ludzkiej.

Chęć utrzymania "status quo" i niechęć do zmian, lęk przed nieznanym, ukryte niskie poczucie własnej wartości, nieufność, zazdrość, zawiść, hipokryzję, często lenistwo i przeciętność. Te cienie odzywają się we wnętrzu osób otaczających osobę wybitną.


Z kolei osoba wybitnie uzdolniona jest z tym sama i samotna. Jeden / jedna przeciwko wszystkim. To dotyka w niej najbardziej fundamentalnych potrzeb człowieka - potrzeby bezpieczeństwa i potrzeby przynależności. Aby zawalczyć o siebie, niezbędna jest wielka odwaga, siła charakteru i mądre wsparcie innych osób patrzących na okoliczności możliwie obiektywnie. Przebywając bowiem w takiej sytuacji w sposób długotrwały, jednostka wybitna zaczyna zapominać o swojej prawdzie i zaczyna wierzyć w komunikaty, którymi jest nieustannie bombardowana przez swoje otoczenie.


Niestety, badania przeprowadzone przez dr Normana Feathera z Australijskiego Towarzystwa Psychologicznego, pokazują, że zjawisko Wysokiego Maku występuje w zdecydowanej większości firm, zmniejszając ich produktywność nawet o 20 procent.


Syndrom Wysokiego Maku - Empowerment Coaching Kraków Blog





Efekt Pollyanny - naiwne myślenie pozytywne

Syndrom Pollyanny, inaczej Efekt lub Reguła Pollyanny, po raz pierwszy opisany przez Margaret W. Matlin i Davida J. Stanga w roku 1978, to tendencja do myślenia o rzeczach przyjemnych przy jednoczesnym ignorowaniu aspektów przykrych lub nieprzyjemnych.

To upatrywanie w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, tylko aspektów pozytywnych i pomijanie aspektów negatywnych lub ostrzegawczych.


Jego nazwa pochodzi od imienia bohaterki powieści pt. „Pollyanna” oraz „Pollyanna dorasta” autorstwa Eleanor H. Porter. Ojciec dziewczynki nauczył Pollyannę „zabawy w radość”, czyli szukania w każdym zdarzeniu, nawet najtrudniejszym, pozytywów. Przyświecał temu bardzo dobry cel. Dzięki temu książkowa Pollyanna poradziła sobie ze stratą ojca.


Na pierwszy rzut oka taka postawa może wydawać się niezwykle korzystna, ale ten mechanizm może również wywoływać negatywne skutki. Jak mówi mądre powiedzenie: ignorancja jest stanem błogosławionym - jeżeli nie zdajesz sobie z czegoś sprawy, to się nie martwisz i nie stresujesz. Ale to korzyść krótkoterminowa, a straty które przyjdą z czasem, będą niewspółmiernie duże to tych chwilowych korzyści.


Skupianie się każdorazowo jedynie na rzeczach przyjemnych i optymistyczne dostrzeganie w każdej sytuacji jedynie pozytywów może narazić nas na poważne problemy. Wynika to z braku trzeźwej oceny sytuacji. Życie, to sztuka dokonywania wyborów, a trafne podejmowanie decyzji wymaga oceny informacji i zachowań pod różnymi kątami.


W życiu prywatnym Efekt Pollyanny dotyczy osób, które nawykowo dopatrują się pozytywów w okolicznościach, od których powinny stronić. W wyniku takiej postawy nie potrafią się uwolnić lub wyjść z toksycznej relacji. Dotyczy to zwłaszcza związków romantycznych, a w przypadku ekstremalnym polega np. na uleganiu przemocy w rodzinie.


W środowisku biznesowym natomiast, Efekt Pollyanny objawia się często w postaci nadmiernego optymizmu przy rozpoczynaniu nowych przedsięwzięć. I mamy z nim do czynienia szczególnie w obszarze zarządzania projektami. Brak oceny ryzyka na początkowym etapie projektu, brak sprawdzenia twardych faktów i liczb, nie wzięcie pod uwagę widocznych sygnałów ostrzegawczych lub brak dobrego zrozumienia kontekstu, w którym dany projekt ma być realizowany - wszystkie te braki już na samym początku projektu są tak naprawdę receptą na jego porażkę.


Doktor Steven Novella, neurolog z uniwersytetu Yale, przeprowadził badania naukowe skupiające się na tym jak działa mózg niepoprawnych optymistów. Potwierdził on, że optymiści nie zapamiętują dokładnie negatywnych wydarzeń z przeszłości. Negatywne fakty nie są precyzyjnie magazynowane w pamięci optymistów, gdyż mają one dla nich mniejsze znaczenie.


Optymiści najbardziej poszukują pozytywnych emocji (radość, zadowolenie, ekscytacja, poczucie szczęścia itp.) i przy tego typu emocjach proces zapamiętywania jest w ich mózgu najbardziej efektywny. Dzięki temu potrafią doskonale zapamiętywać wydarzenia pozytywne.



Efekt Pollyanny - Empowerment Coaching Kraków Blog


Błędy Poznawcze Człowieka - jak je identyfikować i eliminować

Przedstawione w tym artykule trzy efekty, to przykłady naszych błędów poznawczych. Błąd poznawczy to nieracjonalny, zaburzony sposób postrzegania rzeczywistości. Pojawia się w procesie rozumowania każdego człowieka i wpływa na nasz osąd, zachowanie i podejmowane przez nas decyzje.


Na witrynie Empowerment Coaching piszemy o tym szerzej w dedykowanej sekcji pt.



Znajdziesz tam m.in. Bibliotekę 50 Najczęściej Spotykanych Błędów Poznawczych, jak również wyczerpujące informacje nt. tego jak je identyfikować oraz eliminować.



Syndrom Gotowanej Żaby, Wysokiego Maku i Pollyanny-5-Empowerment Coaching Kraków Blog


Zobacz także inne zjawiska opisane w psychologii


Czy Blue Monday to mit?


Co zrobić, kiedy szef nie szanuje Twojego czasu?


Jak stawiać zdrowe granice? I co, jeśli ktoś je łamie?

Toksyczny szef - jak sobie radzić

Wypalenie zawodowe - przyczyny, etapy, objawy

Prokrastynacja to nie lenistwo. Czym jest naprawdę?


Toksyczna produktywność - czy bierzesz w niej udział?



Coaching online rewolucjonizuje rozwój przywództwa


Comments


Post: Blog2_Post

Empowerment Coaching 

ul. Chełmońskiego 130F, 31-340 Kraków, woj. małopolskie 
e-mail: kontakt @ empowerment-coaching.com, tel: +48 661438113 

Zapisz się, aby otrzymywać regularne inspiracje! 

Rozsyłamy je raz na miesiąc 

©2019 by Empowerment Coaching 

bottom of page